Lewica słabnie, a wybory za niecały rok. Władze intensyfikują legalizowanie "nowych obywateli"

Dodano:
Nielegalni imigranci w Barcelonie stoją w kolejce do urzędu. Składanie wniosków o legalizację pobytu Źródło: PAP/EPA / Quique Garcia
Trzy miliony imigrantów w pięć lat. W ten sposób hiszpański rząd chce ocalić władzę - zwraca uwagę Patryk Jaki.

Władze Hiszpanii legalizują status części nielegalnych imigrantów. Zgodnie z przewidywaniami i alarmami zarówno hiszpańskiej opozycji, jak i wielu innych ośrodków politycznych czy medialnych, okazało się, że przybyszów chętnych do legalizacji pobytu jest znacznie więcej, niż głosiły hiszpańskie władze – nie pół miliona, tylko ponad milion, a na tym nie koniec.

Mimo to wezwania skierowane do Komisji Europejskiej z żądaniem natychmiastowego usunięcia Hiszpanii ze Strefy Schengen spotkały się z milczeniem, co jest kolejnym potwierdzeniem świadomości i celowości polityki masowej migracji Brukseli. Nielegalni przybysze każdego dnia dostają się przez Hiszpanię do Europy, a kolejne ruchy Madrytu w żaden sposób nie wskazują, by proceder miał zostać zastopowany. Wręcz przeciwnie. Im bardziej słabnie poparcie partii lewicowych, tym radykalniejszy stają się ich starania o zasiedlenie Europy cudzoziemcami z Afryki i Bliskiego Wschodu.

Angel Victor Torres, hiszpański minister polityki terytorialnej i pamięci demokratycznej, w opublikowanym kilka dni temu wywiadzie dla dziennika "El Pais" oznajmił, że liczba obywateli z prawem do głosowania w Hiszpanii do czasu wyborów, które odbędą się w 2027 roku, może zwiększyć się o pół miliona. Opozycja zwraca jednak uwagę, że aż 2,4 mln wniosków zostało złożonych w Hiszpanii na podstawie tzw. ustawy o wnukach. Chodzi o przepisy przyjęte w 2022 r. w ramach ustawy o pamięci demokratycznej, umożliwiające uproszczone uzyskanie obywatelstwa przez potomków Hiszpanów.

Lewica w Hiszpanii przegrywa. Sanchez potrzebuje "zalegalizować" więcej nielegalnych imigrantów

Na prowadzone przez ekipę Pedro Sancheza przedsięwzięcie zwrócił uwagę europoseł PiS Patryk Jaki, przypominając o majowej regionalnej klęsce wyborczej ugrupowania premiera Hiszpanii. – Złe wiadomości dla unijnego mainstreamu. Hiszpania lewicowa partia premiera Sancheza przegrała kolejne wybory regionalne, tym razem w Andaluzji, osiągając najgorszy wynik w historii – mówi Jaki na opublikowany w piątek nagraniu, dodając, że jest to już piąta porażka ulubionej hiszpańskiej partii unijnego establishmentu w wyborach regionalnych.

– Wszędzie wygrała prawica – wskazuje polityk. – Wybory parlamentarne w Hiszpanii są zaplanowane na lato 2027 roku. Według sondaży zdecydowanie wygrają partie prawicowe – dodaje. Następnie polityk zwraca uwagę na plan władz Hiszpanii. – Weźmiemy sobie nowych obywateli. Lewacy zainicjowali proces legalizacji pobytu imigrantów. Spowoduje on wzrost liczby tych osób o ponad trzy miliony. Wiecie już więc dlaczego, pomimo wzrostu liczby gwałtów i przestępstw oni ściągają tylu nielegalnych migrantów. Chcą załatwić sobie więcej głosów – mówi Jaki.

Źródło: DoRzeczy.pl / X / Politico / El Pais
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...